Rudowłosej Roszpunki w osobie Agnieszki Niedziałek chyba nie muszę nikomu przedstawiać. A jeśli się zdarzyło, że ktoś o niej nie słyszał to wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek zdjęcie jej kudłów żeby wiedzieć, że w temacie ich pielęgnacji zna się na rzeczy.
Mało tego - zna się na tyle dobrze, że w tamtym roku wystartowała z własną marką kosmetyków Hairy Tale Cosmetics z którymi miałam przyjemność się bliżej poznać. Od czasu zakończenia romansu z Garnier Fructis Macadamia Hairfood wzięłam się zatem do blogerskiej roboty i rozpoczęłam przygodę z dwiema maskami na raz - emolientową BIANA i proteinową OATME.






przez
Blokotka