BIO olej z pestek malin - czyżby kolejne olejowe uwielbienie?

http://hairwitchproject.blogspot.com/2017/02/bio-olej-z-pestek-malin-czyzby-kolejne.html
 
Na pielęgnację skłaniającą się ku naturze skusiłam się przy ostatnim nawrocie trądziku kiedy to już postanowiłam zadziałać kompleksowo, pozbyć się dziadostwa i już się z nim więcej nie witać.

* Więcej o mojej amunicji w walce z trądzikiem przeczytacie TUTAJ i TUTAJ

Zachęcona pozytywnymi opiniami o firmie Etja poczyniłam zakup dwóch olejków tej marki. 
Z recenzją olejku tamanu, skierowanego do cer ze skłonnością do niedoskonałości, mieliście okazję zapoznać się TUTAJ
Dziś najwyższy czas na drugiego bohatera - malinki :)


OPIS PRODUCENTA

Olej pozyskiwany jest w wyniku tłoczenia na zimno nasion malin. Bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3,6, witaminy A i E oraz kwas elagowy, mający właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny zwiększając elastyczność skóry. Dodatkowo olej z malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, który absorbuje promieniowanie z zakresu UVB i UVA. Przeznaczony dla skóry suchej, wrażliwej i trądzikowej.

SKŁAD

Rubus Ldaeus (Rasberry) Seed Oil
Pochodzenie: Państwa Europy
 
DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Olej jest dostępny oczywiście online, ale coraz częściej pojawia się stacjonarnie w sklepach ze zdrową żywnością, naturalnymi kosmetykami czy zielarskich. Jego cena to ok. 30 zł za 50 ml.


MOJE ODCZUCIA

O(lejek jest zamknięty w buteleczce z ciemnego szkła, z pompką. Dodatkowo zapakowany w karton, na którym zapoznamy się z opisem producenta i pozostałą ofertą olejową firmy Etja. Szata graficzna miła dla oka.
Konsystencja (oczywiście) olejowa, rzadka, w kolorze ciemnej żółci. 
Zapachu oczywiście spodziewałam się pod niebo, ale jeszcze przed pierwszym zastosowaniem doczytałam, że wcale tak nie jest. No i niestety - po zapachu nigdy nie skojarzyłabym tego olejku z malinami, raczej z...rzepakowym :)
Olejek stosuję codziennie rano mieszając jego kroplę razem z odrobiną żelu aloesowego Gorvita, co tworzy swoiste serum. Wklepane w mgnieniu oka wchłania się niemal do sucha i stanowi świetną bazę pod krem nawilżający.

Jeśli mówimy o efektach...Jestem nim zauroczona! :)
Olej rewelacyjnie nawilża skórę, odżywia, zmiękcza. Dodatkowo łagodzi podrażnienia, co zauważam szczególnie rankiem po nocy spędzonej z retinoidami lub Skinorenem. Czasem, gdy biały dzień spędzałam w domu kończyłam pielęgnację wyłącznie na tym olejku z żelem aloesowym i to wystarczało. Twarz była naprawdę przyjemna w dotyku.

Ważnym elementem jest oczywiście fakt, że olej ten w żaden sposób skóry nie zapychał, nie powodował trądziku ani go nie nasilał. 
Jak dla mnie ideał :)


Moja Ocena: 5+/5

Stosowaliście olejek z pestek malin? Jak oceniacie jego działanie?
Polecilibyście jeszcze jakiś olejek firmy Etja?

26 komentarzy :

  1. Na razie zachwycam się olejkami eterycznymi firmy Etja, ale na pewno skuszę się na jakiś ich olej do twarzy czy włosów ;):) Malinkę uwielbiam w cieplejsze miesiące, teraz stosuję żel hialuronowy z olejem marula, bardzo odżywczy duet :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej marula, mówisz? Godne zapamiętania :D

      Usuń
  2. Może być ciekawy. Mam skórę wrażliwą i suchą więc może byc dobry dla mnie. Szkoda tylko, że nie pachnie malinami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, ale biorąc pod uwagę szereg jego cudownych właściwości to nie ma to już tak wielkiego znaczenia :)

      Usuń
  3. Słyszałam o nim, jutro może go upoluję. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam go, ale dobrze wiedzieć o jego przyjemnym działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie olej z pestek malin to mój hit! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) A stosujesz solo czy w połączeniu z jakimś innym kosmetykiem? :)

      Usuń
  6. Nie miałam pojęcia ze jest olej :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi - no to jak już wiesz to tylko kupować :D

      Usuń
  7. Mam taki olejek, używałam do opalania, a teraz na noc na twarz, bardzo lubię ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chronił przed działaniem promieni UV? :)

      Usuń
  8. Jego właściwości łagodzące podrażnienia brzmią bardzo kusząco! Byłby idealna dla moich naczynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że moja cera też ma skłonność do naczynek i zauważyłam znaczną poprawę podczas jego stosowania :)

      Usuń
  9. Uwielbiam oleje, ten również miałam i całkiem miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na jego temat :)

      Usuń
  10. słyszałam o nim wiele dobrego i już myślałam nawet czy spróbować na moje naczynka i tak chyba zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo - to się wpasowałam w temat :) Na ją markę postawisz? :)

      Usuń
  11. Uwielbiam olejki :) Ten mam na oku już od dłuższego czasu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz czas najwyższy mieć go na...skórze :))

      Usuń
  12. Miałam olej z pestek malin, ale innej firmy, był świetny w działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka chyba nie ma znaczenia :) Jak będzie dobrze pozyskiwany to każdy się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Miałam olej z pestek malin, ale ostatecznie oddałam go mamie i sama nie użyłam go ani razu. Stosuje go do natłuszczania pooperacyjnej blizny i jest bardzo zadowolona :) Ja pewnie też kiedyś sięgnę po niego po raz kolejny, tylko może zmieszam go z jojoba, bo ten najlepiej się u mnie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z jojoba w czystej postaci nigdy nie miałam do czynienia :) Do tego z pestek malin też pewnie kiedyś powrócę :)

      Usuń

Hair Witch Project | beauty and lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka