Kudłate SPA (22) + Włosowa Aktualizacja (10) - po fryzjerze i na bogato :)

Oj dawno nic tu nie było w temacie lokowo - włosowym ;) 
Nadrabiam, nadrabiam...

Niestety muszę Wam powiedzieć, że moje najgorsze kudłate przypuszczenia okazały się faktem. Mam jakąś genetycznie ustaloną długość włosów do której mam na głowie piękne zdefiniowane loki. Włosy przekraczają tę "magiczną granicę" i żadna bogata pielęgnacja, żadne upięcia ani stylizatory nie wyczarują z nich tego lekkiego i "żywego" skrętu. Przekraczając pewną długość włosy robią się matowe, bez życia i ogólnie takie...bleee ;)

Nie pozostało mi zatem nic innego jak pójść do fryzjera i pożegnać się ze sporą długością. Nagle jednak okazuje się, że znowu mam na głowie burzę loków...choć krótkich jak dla mnie :P

http://hairwitchproject.blogspot.com/2016/07/kudate-spa-22-wosowa-aktualizacja-10-po.html

Po fryzjerze jednak nie było kolorowo. W drodze powrotnej złapała mnie ulewa i wichura, która na drugą stronę wygięła moją parasolkę i głowę chyba też ;) Nie miałam już siły tego samego dnia doprowadzać włosów do porządku (szczególnie po tym jak mi boleśnie przewiało ucho, z którym już myślałam, że do lekarza będę jechać), więc odbiłam to sobie w dniu następnym :)

Przed myciem - na włosy wcześniej spryskane rozcieńczoną odżywką d/s obficie nałożyłam Vatikę kokosową, którą trzymałam ok. 1,5 godziny. W skalp na ok. godzinę przed myciem wtarłam Aktywator Wzrostu (KLIK)
Mycie - jednokrotne szamponem wzmacniającym Ecolab, końcówki zaś Kallosem Latte.
Odżywianie - maska Planeta Organica z masłem shea na ok. 30 minut.
Stylizacja - Kallos Latte jako odżywka b/s, żel do włosów Syoss Max Hold + olej kokosowy na końcówki.

Loki muszą jeszcze nabrać "ogłady" i zacząć się układać. Myślę, że idealnie będzie za ok. 2-3 tygodnie. Najważniejsze, że jest lepiej niż było ;)


Czy Wy też macie tę genetycznie zaprogramowaną długość do której włosy prezentują się cacy a potem jest już tylko gorzej? :D

Buziaki dla Was,
Iwona.

37 komentarzy :

  1. u mnie jest tak, że im krótsze tym im gorzej:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeśli mam dłuższe włosy to muszę od góry mieć je podcięte aby były uniesione :) bo tak niestety są zbyt ciężkie i wiszą... Moje włosy im dłuższe tym mocniej sie skręcają dlatego sto lat muszę czekać aż beda długie. Ale o tym genetycznym zaprogramowaniu słyszę pierwszy raz!! :) dla mnie to niesamowite jak włosy mogą sie różnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je zapuścisz to będą nieziemskie :)

      Usuń
  3. U mnie chyba czegoś takiego nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie przy każdej długości wyglądałyby zjawiskowo :)

      Usuń
  4. Ja jak miałam długość do ramion to idealnie się kręciły! Były takie loczki loczki ;) A teraz tylko na końcach :D

    Twoje uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie w każdej długości jest gorzej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj oj oj - tak brzydko tu nie mówimy :) Zdecydowanie przesadzasz :)

      Usuń
  6. Ta Twoja burza lokow jest genialna :-) tez zauwazylam u siebie ze wlosy do pewnej długości układają się świetnie a jak przekroczą tę granicę juz jest zle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja tam nigdy nie widziałam aby coś się źle u Ciebie układało :)

      Usuń
  7. Zazdrość :)
    Jeśli jeszcze nie wzięłaś udziału w rozdaniu, zapraszam Cię. Pomadka Lancome czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne masz loki :)
    ja teraz obcięłam włosy, ale już się nie mogę doczekać, aż mi odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie przepadam za krótkimi włosami, bo zaraz jakoś szaleją. :'(

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie tak samo jest, ale twardo podcinam i zapuszczam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam Ci zazdroszczę tych loczków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie zazdrość, bo wypadną doszczętnie ;)

      Usuń
  12. Mam dokładnie tak samo. Po fryzjerze jest ok, ale dojdzie do pewnego momentu że włosy zaczynają się troić, są matowe i nie ma bata, żeby pomogła jakaś pielęgnacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje się na szczęście nie niszczą, ale jak się nie układają to i tak nie da się na nie patrzeć :D

      Usuń
  13. Jakie cudne loki!!! Całe życie o takich marzyłam :) Moje włosy nie lubią być cieniowane. Co do długości, po obcięciu końcówek są zawsze ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tą zaprogramowaną długością rzeczywiście coś jest :D też kiedyś miałam CAŁY czas tą samą długość jednak uparłam się i zapuszczałam :D i teraz cieszę się długimi, chociaż swoją drogą lekkie cięcie by się im przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne loczęta:* po wizycie u fryzjera chyba każde włosy odżywają :D U mnie tą granicą okrutną jest te kilka centymentrów nad talią. Zamiast rosnąć dalej zaczynają się plątać niemiłosiernie i wyglądają mega smętnie. W obecnej długości czuję się najlepiej, choć i tak przez wypadanie wyglądają mizernie :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała móc zapuścić swoje kilka cm nad talią :) Kawałeczek za ramiona to dla mnie zdecydowanie za krótko ;)

      Usuń
  16. Piękne! Robią wrażenie!
    Moje włosy naprawdę kręcą się tylko jak są mniej więcej do ramion, przy obecnej długości zostają jedynie fale, ale już się z tym pogodziłam i zapuszczam dalej :D
    Chęć posiadania długich włosów u mnie zwyciężył nad skrętem.
    Piękne włosy, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci dziękuję :)

      Usuń
    2. Mam jeszcze pytanko :)
      Jakiego oleju kokosowego aktualnie uzywasz?
      Ja kupowałam kiedyś w zielarskim, ale kompletnie się nie opłaca, za dużo przepłacałam :/ ale sprawdzał się znakomicie, szczególnie w duecie z kallosem keratin <3 i ten zapach... :)
      Tamten był drogi i nierafinowany, próbowałam raz naolejować jakimś taniochem z rossmanna ale to była katastrofa. Chętnie był wróciła do oleju kokosowego, ale nie wiem co wybrać, aby za dużo nie przepłacić a jednak mieć olej przyzwoitej jakości ;)

      Usuń
    3. Znaczy widzę, że przez posty przewija się Vatika, ale oprócz niej, jest coś godnego polecenia co testowałaś? :)

      Usuń
    4. U mnie olej kokosowy to podstawa :) Jego zawsze mogę polecić :) Używałam różnych - rafinowanych i nierafinowanych. Efekty porównywalne. Obecnie olejuję kokosowym z Biedronki, którego używam w kuchni :) Bez sensu kupować dwa inne. Z olejów polecam jeszcze lniany i ten ze słodkich migdałów :) Jeszcze dla mnie godnego polecenia jest maska Serical Crema al Latte :) Sprawdza się we wszystkich płaszczyznach :)

      Usuń
  17. Moje rozwawździawszczały się na szczycie głowy kiedy były do ramion. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Patrzę i patrzę i napatrzeć się nie mogę.
    Iwcia one są boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Do brody jest ładnie, dalej to już tylko koszmarne siano :-) Masz bardzo ładne loki i taką bogatą stylizację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A stylizacja rzeczywiście bogata - w półdresie xD

      Usuń

Hair Witch Project | beauty and lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka