Kudłate SPA (24) + Włosowa Aktualizacja (12) - Gencjana.

http://hairwitchproject.blogspot.com/2016/09/kudate-spa-24-wosowa-aktualizacja-12.html

Dawno nie omawialiśmy kudłów, więc podsuwam Wam dzisiaj post 2 w 1 oczywiście :) Moja ostatnia pielęgnacja i włosy we wrześniu :)

Od przeszło miesiąca w mojej małej (a ostatnimi czasy zwiększającej swą objętość) półeczce z lekami leżała sobie grzecznie gencjana, na której stosowanie od dawna miałam ochotę, ale o tej ochocie regularnie zapominałam. W końcu przypomniałam sobie o samej gencjanie, ale ochota na jej zastosowanie wciąż leżała zakopana w odmętach umysłu ;]


W końcu nabrała swoistej "mocy urzędowej" i postanowiłam spróbować ochłodzić dzięki niej moją przybrązowiałą już miejscami czerń :) Zabieg ten planuję powtarzać mniej więcej w regularnych odstępach czasu a jak z tą małą, fioletową sekutnicą poznamy się trochę bliżej - powstanie na pewno osobny post o jej zastosowaniu na naturalnych, czarnych i kręconych włosach, który chyba będzie dziewiczy w Internetach (przynajmniej na obecny moment ;]).

Nie odbiegając zatem zbyt daleko - czas na konkrety :)


Przed myciem - na włosy wcześniej spryskane rozcieńczoną odżywką d/s obficie nałożyłam olej z pestek moreli, który trzymałam...wiele godzin, bo wieczór, noc i tak do południa... Mało tego - w skalp wtarłam sesę i ją zostawiłam również przeszło pół dnia.

* Moje włosy mają skłonności do wypadania po długim olejowaniu, ale pech chciał, że po naolejowaniu kudłów poczułam się bardzo źle i nie byłam w stanie po prostu tej głowy umyć :/ Samopoczucie to trzymało mnie prawie do połowy dnia następnego. Bałam się zatem, że ilość wypadniętych włosów przyprawi mnie o zawał serca i będzie służyła jako naturalny korek do wanny, ale o dziwo nie było tak źle :) 
Nie mam jednak zamiaru tego eksperymentu powtarzać w przyszłości ;]

Mycie - szampon z serii Joanna Hypoalergiczna (tak, dziewczyny z sophieczerymoja znów opanowały mój zmysł zakupowy...)
Odżywianie - Kallos Latte połączony z maską Planeta Organica (z masłem shea) i ok. 2 - 3 kroplami gencjany, na ok. 30 minut pod folię.
Stylizacja - balsam z kozim mlekiem jako odżywka b/s, żel do włosów Bielenda Czarna Rzepa + olej kokosowy na końcówki.


Z włosów we wrześniu jestem nawet zadowolona :) Są jednak rozpuszczone po raz pierwszy od dłuższego czasu - panujące upały sprawiały mniej trudności, gdy wszystkie włosy były zebrane w lekkiego messy - bun na czubku głowy :)

A jak Wasza pielęgnacja we wrześniu? Włosy kapryszą na pogodę czy wręcz przeciwnie? :)

Buziaki,
Iwona.

42 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Od Ciebie taki komplement to miód na moje serce a raczej...włosy ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz UWIELBIAM! Twoje loczęta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Twoje włosy niezmiennie mnie zachwycają. Jesteś dowodem na to, że odpowiednia pielęgnacja przynosi efekty. Myślałaś nad poradnikiem dotyczącym pielęgnacji, chociażby w formie e-booka? Jestem pewna, że wiele osób ma takie problemy, ale nie mówi o nich. To tylko tak rzucam, ku zastanowieniu się:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się, ale jestem jeszcze zbyt początkującą i mało popularna blogerką jakby nie patrzeć :) Dziękuję jednak za uznanie i podpowiedź :)

      Usuń
  4. I to ja mam niby włosy z reklamy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście - wcale nie przesadzałam. Naprawdę tak uważam :)

      Usuń
  5. Eh, uwielbiam te twoje włosy, są zjawiskowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. musisz częściej chodzić w rozpuszczonych ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, ale czasem mi przeszkadzają ;)

      Usuń
  7. O matulu, ależ Ci zazdroszczę tych pięknych włosów! Jak chyba wszyscy tutaj! Ale to chyba tak jest, że jak się ma proste, to bardzo chce się mieć kręcone :D Ale Tobie jest w nich perfekcyjnie, ślicznie podkreślają buźkę.
    U mnie pielęgnacja ostatnio jest ostatnio bardzo prosta - szampon zapobiegający wypadaniu włosów od DermoFuture, naturalna odżywka i olejek T&G na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, jesteś kochana :* :)
      A prosta pielęgnacja jest bardzo dobra - ja mam taką z 1-2 razy w tygodniu, tylko, że raz przed takim minimalizmem nakładam sesę i wszystko :)

      Usuń
  8. MAsz po prostu piękne włosy! Tak idealnych loczków to ja już dawno nie widziałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy ostatnio strasznie kapryszą, są nie do poskromienia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto pójść do fryzjera? Jak już z moimi nie daję rady to fryzjer jest najlepszym rozwiązaniem :)

      Usuń
  10. piękne, zawsze chciałam loki *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudooowne włosy! :O i tak..u mnie we wrześniu jest dość kapryśnie na głowie :l
    pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki :))
      No tak - na jesień często kapryszą :) Mi pomaga upięcie albo fryzjer :P

      Usuń
  12. Gencjana nie dla mnie, bo ja lubię ciepłe kolory, ale Twoje włosy - cudo! Muszę więcej poczytać, co z nimi robisz, bo chyba masz podobny rodzaj włosów do mnie, a moje tak nie lśnią. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Poczytaj a jak coś będzie niejasne to służę pomocą :)

      Usuń
  13. Piękne zadbane włosy, fryzura wygląda perfekcyjnie. Latem też często związywałam włosy, a teraz częściej noszę rozpuszczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci :) Ja związuje często na drugi, trzeci dzień po umyciu ,choć jak było lato to czasem i codziennie :)

      Usuń
  14. Bardzo mi się podoba Twój skręt, ale gdzieś mi umknęło, że Twój kolor jest naturalny!! Jestem w pozytywnym szoku, bo jest naprawdę ładny :)

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty and lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka