Marzenia Ściętej Głowy, czyli moja łiszlista (nie tylko rzeczy namacalnych) na najbliższe tygodnie/miesiące :)

Stworzenie postów o tej tematyce kłębiło mi się w głowie od jakiegoś czasu, szczególnie, że tego typu posty Waszego autorstwa odwiedzam nadzwyczaj chętnie :)

http://hairwitchproject.blogspot.com/2016/07/marzenia-scietej-gowy-czyli-moja.html

Myślę dodatkowo, że pomoże mi to wreszcie uporządkować moje galopujące myśli, cele i oczekiwania. A że myśli mają moc sprawczą, co wiemy nie od dziś, to radocha byłaby podwójna :) Jak to zresztą ostatnio coraz częściej bywa - kopniaka zasadziła mi Ania z bloga aniamaluje, za co po raz kolejny mogę jej być wdzięczna :) Aż jestem ciekawa jak tego typu posty zostaną przez Was przyjęte :)

DOBRA NAMACALNE :) 

1. Buty.

Postanowiłam się ukobiecić, bo czas najwyższy :) Przez ostatnie miesiące włóczyłam się wyłącznie w butach sportowych, mających z szeroko pojętą kobiecością niewiele wspólnego :) Tyle lat mi wmawiano, że wysokim dziewczynom obcasy są zbędne, więc zaczęłam i skończyłam na jednej parze, które pamiętają moją studniówkę ;) Na szczęście co jakiś czas J. podrzucał teksty o tym, że dobrze w obcasach wyglądam i potrafię w nich chodzić (mimo jakże nikłego doświadczenia). Wzięłam się zatem za siebie i zaczęłam śmigać w tej mojej jednej nędznej parze ;) Na razie w pracy, bo dywany są dobre na początek :) Na jednej parze jednak się nie skończy - w końcu 100% kobieta ma hopla na punkcie butów ;) Przedstawiam Wam zatem moje typy:

Klasyczne szpilki w kolorze czarnym i czerwonym 

Szpilki w kolorze kobaltowym (nie mogłam im się oprzeć)


deezee.pl
2. Biustonosze.

Kolejny punkt ukobiecania związany również ze zmianą rozmiaru biustu. No cóż - są wady i zalety regularnych wizyt na siłowni :) Postanowiłam tym razem zainwestować i kupić mniejszą ilość, ale postawić na jakość i idealne dopasowanie :)
mybra.pl
3. "Harry Potter i Przeklęte Dziecko".

Myślę, że dłuższy opis jest zbędny...Tak - mam 26 lat i kocham Pottera miłością swą w pełni platoniczną i nieodwzajemnioną :) Nie mogę się doczekać kolejnej części i nabędę ją najszybciej jak to możliwe :)

empik.pl

4. Półka na buty do szafy w zabudowie.

No cóż - jak się zwiększa kolekcja bucików to i o miejsce dla mnich trzeba zadbać :) Nawet J. już się wstępnie zgodził :) 

 dom.pl

5. Karafka "Hill".

Przydałoby się nareszcie móc wino przelać do ekskluzywnej karafki niż dzielić wiecznie z tych kapiących butelek :) W takiej karafce nawet tanie wino będzie się prezentować na bogato ;)

  westwing.pl

6. Etażerka "Center II".

Do eleganckiego wina przydałoby się ciasto w równie eleganckiej oprawie :) Dość mam już przezroczystych plastików, więc chętnie zainwestuję w etażerkę. Na takiej nawet moje muffinki w kolorowych foremkach będą prezentować się dostojniej :)

westwing.pl


 DOBRA NIEZMACALNE :)

7. Chodzenie na obcasach.

Mówiłam o nim po części w pkt pierwszym, ale jest to ważny dla mnie cel i w przeciwieństwie do samych butów - nienamacalny ;) Tak - planuję nauczyć się śmigać w szpilkach na równi z płaskimi. Na razie sprawia mi to niemałe trudności, w szczególności jeśli mowa o komforcie i wygodzie. Zawzięłam się jednak i "ćwiczę" codziennie. Może za jakiś czas będą efekty ;) Oby poszło mi tak szybko:



8. Doszkalanie się w zdjęciach typu "makro".

Dawno nie robiłam zdjęć makro a przez mojego J. ten gatunek zdjęć okropnie mnie pociąga :) Nieskromnie uważam, że J. jest w tym naprawdę dobry, więc liczę, że niebawem częścią swej wiedzy podzieli się nie z kim innym, jak ze mną :) 

 http://www.photoblog.pl/radicalis/174513981

Jak tam Wasze plany na najbliższe tygodnie? Też takie rozbudowane, czy odrobinkę mniej? :)

Buziaki,
Iwona.

21 komentarzy :

  1. Przydałoby mi się doszkolić w opcji makro :) Ogólnie chciałabym nauczyć robić ładne zdjęcia :)
    Ostatnio zawzięłam się i zaczęłam przypominać sobie język angielski, bo kilkuletni rak kontaktu z nim zaczyna dawać się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w pracy miałam angielski przez ostatnie 10 m-cy, ale niewiele mi to dało ;) Był to taki mini kursik, który nie kończył się żadnym certyfikatem :) Na przyszły rok nawet jeśli będzie to nie skorzystam ;]

      Usuń
  2. U mnie zdecydowanie powściągliwość i na razie o dziwo od tygodnia nic (kosmetycznego) nie kupiłam :) Odpoczywam ja i przy okazji mój portfel :) Trzymam kciuki by udało Ci się zrealizować listę w całości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post, życzę żeby wszystko z listy jak najszybciej było zrealizowane. :) Też marzę o pięknych szpilkach, pięknej bieliźnie i nauce wykonywania zdjęć makro. Tak samo idę na jakość nie na ilość a plastików nie cierpię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy wiele wspólnego :) Dziękuję za życzenia :)

      Usuń
    2. Marzenia to pierwszy krok do ich spełnienia, na pewno się uda :)

      Usuń
  4. Zapomniałam. Harry Pottera kupię córce i wnuczce. Moja młodsza córka ma lat 28 i też uwielbia H. Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś dużo chodziłam na obcasach, a teraz prawie wcale :< też chciałabym to zmienić i może dzięki Tobie wyciągnę szpilki z dnia szafy ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci o nich przypomniałam :D
      Ja w obcasach czuję się coraz lepiej :)

      Usuń
  6. Ja też muszę się trochę ukobiecić:) Ostatnio kupiłam sobie szpilki nude i czułam się w nich świetnie. No i jakieś fajne staniki by się przydało kupić, żeby mąż był szczęśliwy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nude też planuję kupić, ale dopiero po tych 3 parach :)
      A staniki dla szczęścia męża, ale też i Twojego :) Dobrze wyprofilowane, idealnie dopasowane i z dobrej jakości materiału uradują też Ciebie i Twoją pewność siebie :)

      Usuń
  7. Harry Potter i mnie ciekawi, ale niepokoi mnie fakt, że jest to sztuka i to na dodatek innego autora :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca - tam Rowling bierze udział tak jakby, więc klimat powinien być ;)

      Usuń
  8. O ja o tej książc jeszcze nie słyszałam, muszę się zagłębić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również nadal kocham HP i jestem dumną Ślizgonką, podczas gdy rodzina powtarza mi, że czas dorosnąć :D
    Chodzenie na szpilkach ja już sobie chyba odpuściłam, to dla mnie największe tortury świata i nic nie poradzę, na dodatek wszystkie bez paska zlatują mi z nogi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też obcasy były nieprzyjemne, ale jest coraz lepiej ;) Co do tego spadania to kwestia profilu, rozmiaru i ewentualnych pomocy w postaci wkładek. Ja bez wkładki żelowej nie daję rady w żadnych ;)

      Usuń
  10. Dołączam się do chciejlisty z etażerką i obcasami :) u mnie z chodzeniem niestety na bakier, a przydałoby się umieć, bom krasnal :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje nic innego jak ćwiczyć w domu :D

      Usuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka