Minimalizm w pielęgnacji włosów – jak u mnie przebiega?

Dziś czas poruszyć temat dość ostatnio popularny :)

Włosomaniactwo ma swoje dobre i złe strony. Często jednak "zachłyśnięcie się" całym tym kosmetycznym światem może nieść ze sobą obciążenie włosów, zwiększone przetłuszczanie czy też spowodować wzmożone wypadanie włosów. 

Wieloetapowa pielęgnacja często może zabierać nam czas, być żmudna i niekomfortowa ;) Warto zatem, szczególnie w środku zapracowanego tygodnia, dać odetchnąć sobie i włosom. Jesteście zatem ciekawe jak u mnie przebiega ten swego rodzaju "reset"? ;)

http://hairwitchproject.blogspot.com/2016/05/minimalizm-w-pielegnacji-wosow-jak-u.html

Minimalizm w pielęgnacji włosów - moje spostrzeżenia

Jak doskonale wiecie - moje włosy są średniej długości, suche i kręcone. Lubią bogatą pielęgnację z dwugodzinnym olejowaniem przed myciem i maską po myciu na ok. 30 minut :) Taka zabawa jednak przy każdym myciu włosów kończyła się u mnie obciążeniem typu "krowi placek", przetłuszczeniem i niejednokrotnie łupieżem. Takie SPA "urządzam" sobie raz w tygodniu. Drugi raz pielęgnacja jest pośrednia a właśnie w samym środku tygodnia kończę na totalnym minimalizmie :)


Przed myciem nie nakładam na włosy nic. Z uwagi na to, że jakiekolwiek myjadło nie będzie musiało męczyć się z olejami czy naftami, w dni minimalistyczne wybieram szampony naturalne, bez SLS jak np. szampon Babuszki Agafii (recenzja --> KLIK). Stosuję go na skalp, na końce włosów ląduje odżywka, gdyż włosy od kilku już lat myję metodą OMO (o której szerzej pisałam Wam tutaj --> KLIK). Po dwukrotnym umyciu włosów nakładam odżywkę d/s (najczęściej któryś z Kallosów), które trzymam ok. 1 - 2 minut. Włosy spłukuję, na koniec płuczę w chłodnej wodzie po czym stylizuję :) 
Ot i cała filozofia :) Całość zajmuje nie więcej niż 20 minut i po krzyku.

Źródło zdjęć: weheartit.com

A Wy jesteście zwolenniczkami minimalizmu w pielęgnacji włosów? Jak to u Was przebiega?

Pozdrawiam Was gorąco,
Iwona.

35 komentarzy :

  1. U mnie minimalizm w ogóle się nie sprawdzał ;/ Moje włosy lubią oleje, wcierki, odżywki, maski etc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, ale nie za często :)

      Usuń
    2. U mnie tak samo. Wystarczy szampon + odżywka. Raz na jakiś czas maska i olej. I w ten sposób włosy w końcu dobrze wyglądają. :)

      Usuń
  2. Trzeba to wypośrodkować, nieraz pełne spa a nieraz samo mycia, bo ca za dużo to nie zdrowo, ale też za mało to źle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam tylko tego co muszę by moje włosy wygladały dobrze. Nie wiem czy mozna nazwac to minimalizmem hehe :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W niedziele u mnie jest pełne spa. W dni powszechne króluje właśnie minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój minimalizm wygląda całkiem podobnie jedynie co to może odżywkę/maskę trzymam trochę dłużej :) Ale lubię też czasem urządzić włosom porządne SPA :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obciążenie typu krowi placek... :-D :-D. Haha to sie ubawilam :-D :-D. Ale ma tak samo z tym krowim plakiem :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. krowi placek? robiła ci się na głowie kupa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - były obciążone i przylizane, że tylko tak wyglądały. Kupa jeszcze nigdy mi się na głowie nie zrobiła i mam nadzieję, że się nie zrobi :P

      Usuń
  8. O no to tutaj się bardzo zgadzamy :) rzadko nakładam cokolwiek przed myciem... Z reguły to po prostu szampon i odżywka później jakaś maska ewentualnie serum no o keratynowe prostowanie na koniec :) ot cała filozofia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie używam nie wiadomo ilu kosmetyków, ale moje włosy bez odżywki maski czy olejku wyglądają okropnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie wygląda to podobnie - w tygodniu raczej jest jedynie mycie OMO, no chyba, że koniecznie chcę coś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja myję, nakładam maskę/odżywkę. Trzymam tak długo jak zajmują mi inne czynności (golenie, mycie twarzy, czy zwykłe pluskanie;p). Potem używam jeszcze odżywki bez spłukiwania. od czasu do czasu olejek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam tylko dwa produkty, które mam sprawdzone, próbuje unikać obciążania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie króluje minimalizm, ale planuję to zmienić ;) Na razie się uczę, jak to ma wyglądać w teorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie cały czas panuje minimalizm :). Nie wcieram zbyt dużo produktów we włosy, są dni, że używam tylko szamponu. Końcówki zabezpieczam rzadko kiedy bo nawet kropla jedwabiu strasznie obciąża moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja robię podobnie, ale zawsze przed myciem włosów - nakładam olej na kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hehe krowi placek najlepszy.
    Ja ostatnio stawiam na minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ogólnie teraz mało co robię, aż nawet za mało, muszę znów trochę intensywniej poolejowac i zaopatrzyć się w dobrą maskę bo dawno takiej nie widziały. Jakoś zakupy mi nie wychodzą ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w sezonie nie za bardzo na wieczór mam ochotę i siłę żeby nakładać olej na 2 godz i maskę na 30 min, tak jak zazwyczaj i dlatego wtedy w grę wchodzi metoda OMO,którą też bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka lat temu stosowałam jedynie szampon. Obecnie używam odżywkę bądź maskę przy każdym myciu, ale czynność ta odbywa się co ok. 4 dni. W zapasach mam wiele różnych produktów, ale jakoś nie umiem się za nie zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używam tylko szamponu i odżywki w sprayu:) Minimalizm to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też mam swoje dni minimalizmu. Normalnie używam szampony bez SLS i odżywki w sprayu od Klorane. Jest też czas na szampon z bogatszym składem i odżywka, czasami maska. Oczywiście nie obejdzie się bez olejowania raz w tygodniu. Moja pielęgnacja to nic specjalnego. Nie stosuję jakiś wymyślnych metod i całego szeregu produktów. Moje włosy zbyt szybko się przetłuszczają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zazwyczaj używam szamponu jakiejś maski i trzymam ją trochę i na koniec spray ułatwiający rozczesywanie. Jestem zbyt leniwa na szerszą pielęgnację kudełek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasami też tak pielęgnuję włosy,ale niestety nie przepadają za tym :)wczoraj przykładowo uzyłam tylko biolaven oraz maski i odżywki zmieszanej i nałożonej na 3 minuty. Coś odkąd stosuję biolaven też mam zadatki na łupież, zupełnie nie wiem czemu, przecież jest delikatny ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja co jakiś czas też aktualizuje sobie pielęgnacje i wprowadzam minimalizm ;) ale czasami łapię się na tym, że mam w swojej łazience za duzo kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym to u mnie też problem ;) Mam już nawet osobny karton wydzielony, bo łazienka taka malutka...;D

      Usuń
  25. U mnie zwykle stosuję minimalizm, który przebiega podobnie jak u Ciebie. Natomiast raz czy dwa razy w tyg funduję włosom taką wypasioną pielęgnację :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja staram się używać jak najmniej produktów, które zaczną obciążać moje włosy a także spowodują nadmierne wypadanie czy przetłuszczanie się :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  27. ja w sumie zawsze robie sobie całościowa pielegnacje na włosahc ;) czasme tlyko pomijam olej jak nie mam totalnie czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Minimalizm niestety u mnie się nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja stosuję tylko odżywkę w sprayu Gliss Kur i co jakiś czas olejek na końcówki lub do wykończenia fryzury. Raz - dwa razy w tygodniu maska keratynowa z Kallosa. I tyle :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja właściwie minimalizm w pielęgnacji włosów stosuję cały czas :P Doprowadziłam w końcu włosy do takiego momentu, w którym nie potrzebują wiele, by wyglądać ładnie. Wystarczy im łagodny szampon, raz na jakiś czas mocniejszy i odżywka po każdym myciu, a czasem i nawet bez niej się obejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurczę to ja chyba stosuję maksymalizm ;P

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka