Szampon oczyszczający do codziennego stosowania - Isana z mocznikiem 5%.

Coś mnie ostatnio wzięło na te Rossmannowskie recenzje ;] Zauważyliście?
No cóż...skończę produkty, które używam od dawna i biorę się za recenzowanie nowych :)


Rossmann Isana Med
Szampon do włosów z mocznikiem 5%

  OPIS PRODUCENTA

Szampon dzięki 5% zawartości mocznika obficie i intensywnie pielęgnuje włosy. Specjalna formuła z prowitaminą B5 wzmacnia je. Wrażliwa i delikatna skóra głowy staje się aksamitnie gładka. Nie zawiera silikonów, barwników i parabenów.  

SKŁAD

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Urea, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Glycerin, Panthenol, Polyquaternium-7, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Styrene/Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Laureth-4, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Formic Acid

DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Szampon dostępny jest w każdym Rossmannie w regularnej cenie ok 5 zł za 200 ml.

MOJE ODCZUCIA

Na recenzję tego produktu trafiłam na jednym z blogów. Bardzo mnie zainteresował, gdyż miał szansę stać się miłą alternatywą dla szamponów ziołowych, które jednak przy regularnym stosowaniu mocno wysuszały mi włosy.
Produkt ten mimo SLS okazał się naprawdę delikatny a jednocześnie skutecznie oczyszczający. Idealnie domywa oleje czy naftę, nawet nałożone w dużej ilości. Skóry głowy nigdy nie pozostawia podrażnionej a włosów nie obciąża :)
Zapach specyficzny, ale delikatny. Nie pozostaje na włosach. Konsystencja dość zabawna - trochę glutowata i ciągnąca ;) Jest dość wydajny, ale nawet gdyby nie był to przy takiej cenie nie uznałabym tego za wadę :)
Podsumowując - taki codzienny tani zwyklaczek, który nie poczyni nam żadnej szkody podczas stosowania.




Ocena 5/5
Miałyście przyjemność go stosować? Jak wrażenia? :)

Pozdrawiam Was gorąco,
Iwona.

23 komentarze :

  1. chyba jeszcze nigdy nie widziałam negatywnej opinii :D a nadal go nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam - raz się skusiłam i koniec :) To moja 3 buteleczka :)

      Usuń
  2. Chyba muszę sobie w końcu sprawić jakiś produkt Isany, bo jak na razie znam tylko z recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj - ja uważam, że seria z mocznikiem wyszła im świetnie :)

      Usuń
  3. Liczyłam na to, że jestem bez slsków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ja nie odczuwam tutaj ich destrukcyjnego działania ;) Jak jednak wspominałam w innym poście - ja się przed SLS-ami w ogóle nie wzbraniam, nie szkodzą mi :)

      Usuń
  4. własnie nie ,ale koleżanka mowiła mi że ta seria jest spoko co do nafty musze w końcu ja kupić, eh :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O, właśnie szukam idealnego szamponu do codziennego mycia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że w tej serii jest również dostępny szampon. Do tej pory miałam okazję używać tylko balsamu do ciała, który do bardzo przesuszonej skóry faktycznie jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja słyszałam o tym balsamie :) Też jeszcze nie miałam okazji przetestować :D

      Usuń
  7. Też się nad nią zastanawiałam ale boję się o swój mega wrażliwy skalp:) Odpowiedziałam Ci pod komentarzem u siebie. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam go mojemu W. mam nadzieję, że też będzie zadowolony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja też mam taką nadzieję, Kochana :D

      Usuń
  9. mialam i bardzo lubie :) zawsze chetnie do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam go i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedawno jest u mnie i moje odczucia też pozytywne;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musiałabym wypróbować, konsystencja mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego jeszcze nie grali - nie interesuje Cię działanie, skład tylko...glut :D

      Usuń
  13. Czasem go używam, choć troszeczkę mi po nim włosy na długości odstają ;) Ale jest ok i właśnie nie wysusza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie miałam chyba żadnego szamponu Isany. Ale może wypróbuję zamiast babydream do zmywania olei ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z nieba mi spadłaś!
    Już zapomniałam, jak go uwielbiałam. Gdzieś mam u mamy w łazience skitraną flaszeczkę, muszę po nią wrócić :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez o nim mysle :-) większość osob raczej go chwali ale raz trafiłam na negatywna ocene i sie zastanawialam ale chyba zaryzykuje w koncu wiele nie trace :-)

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty and lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka