Recenzja odżywki do włosów Isana Professional Oil Care - jak się spisała? + Małe Chwalipieństwo :)

Witajcie w ten jesienny wieczór :)

Dzisiaj na szybciutko przychodzę do Was z recenzją odżywki, na temat której przeczytałam wiele pozytywnych opinii. Trafiłam swego czasu na promocję w Rossmannie i złapałam ją za 5 zł z hakiem :)

Jesteście ciekawe jak się spodobała moim kręciołom? Zapraszam dalej :)
 
Isana Professional Oil Care
Odżywka do włosów bardzo zniszczonych i suchych


OPIS PRODUCENTA

Odżywka Oil Care care opracowana została specjalnie dla potrzeb włosów ekstremalnie zniszczonych i suchych. Zawiera intensywnie działający fitokompleks olejów pielęgnacyjnych, w skład którego wchodzą olej arganowy, olej z pestek śliwek oraz prowitamina B5. Odżywka szybko i dogłębnie wchłania się we włosy, jednocześnie ich nie obciążając. Formuła pielęgnacyjna „Oil Intense” wspomaga proces regeneracji zniszczonych powłoczek włosów, zapobiega uszkodzeniu i łamaniu się przesuszonych włosów i w ten sposób powoduje ich lśniący połysk i wyczuwalną gładkość. Formuła "Oil Intense" do włosów ekstremalnie zniszczonych i suchych zapewnia bogatą, dogłębną pielęgnację włosów; zawiera olej arganowy i olej z pestek śliwek; wykorzystuje technologię jonową dla zapobiegania „latającym włosom”; ułatwia rozczesywanie włosów. Potrójny efekt formuły: wzmocniona odporność włosów; gładkość; intensywny połysk.

SKŁAD

Aqua, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Behentrimonium Chloride, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Domestica Seed Oil, Panthenol, Parfum, Stearamidopropyl Dimethylamine, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Limonene, Isopropyl Alcohol, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid

DOSTĘPNOŚĆ

Każdy Rossmann :) 

MOJE ODCZUCIA

Opisując dzisiejszego bohatera mogłabym się posłużyć krótkim, aczkolwiek znaczącym stwierdzeniem: "OK, ale czterech liter nie urywa" ;) Mówiąc jeszcze krócej - "średniaczek". 
Odżywka ma ładny zapach, w miarę gęstą konsystencję i nawet niezły skład. Jej działanie jest jednak...jakby go nie było ;) Nakładałam ją na różne sposoby - przed myciem np. z żółtkiem i naftą (efekt jak po samej nafcie i żółtku), po umyciu jako odżywkę na ok. 1 - 2 minuty (po spłukaniu "doprawiałam" jeszcze jedną odżywką i wtedy było super), jako maskę na ok. 30 minut pod reklamówką (efekt jak po jakiejkolwiek odżywce nałożonej na 2 minuty) oraz jako jeden ze składników "mieszanki" odżywek w postaci maski (tutaj się sprawdziła) :)
Troszkę zamieszania z nią, wolę szybciej działające kosmetyki, szczególnie, że moje włosy nie są ani zniszczone ani farbowane ;) Są tylko z natury odrobinę bardziej suche z uwagi na skręt ;) Nie wyobrażam sobie jej zatem w bardziej "hardcore'owych" warunkach :)


Ocena 3/5

Stosowałyście ją? Jak Wasze wrażenia? 

Co zaś się tyczy drugiej części postu...Razem z J. robiliśmy po raz pierwszy sushi :) I wiecie co? Nawet wyszło! :D Zobaczcie efekt:


Jak Wam się podoba? :))

Całuję Was,
Iwona :*

18 komentarzy :

  1. Z tej serii miałam szampon - był rewelacyjny. Pokochałam za zapach - a po odżywkę chętnie sięgne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kojarzę markę, odzywki jednak nie stosowałam :) John Frieda sprawdza się dobrze u mnie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś skuszę się i na jego produkty :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałam przyjemności jej poznać, ale teraz już wiem czego się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To i tak masz szczęście, bo u mnie te odżywki robią pogrom na głowie! Też kiedyś robiłam sushi, świetna zabawa i od razu mi wyszły pyszne! :) Twoje wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama jest zachwycona tą dla blondynek, ja nie próbowałam ;)
      A sushi wyszło mega, ale następnym razem musimy pokombinować z czymś innym niż rybą i mocniej doprawić :)

      Usuń
  5. U Ciebie się średnio sprawdziło, a wiele dobrego już czytałam o niej :) Ja od sushi z daleka :D Ale wyszło ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? :) Ja trzymam się z daleka np. od surowej ryby, dlatego jadłam tylko z łososiem wędzonym na gorąco ;) Na zimno zrobiłam sama i J. się zajadał...ja jednak nie mogę się przemóc ;]

      Usuń
  6. Ooo bardzo chętnie spróbuje ! Jestem na etapie szukania czegoś super do moich marnych włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że masz marne włosy :)

      Usuń
  7. z tej serii mam maskę, odzywki nie uzywalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska podobno super, ale po tej odżywce na razie mnie nie ciągnie do Isany :)

      Usuń
  8. ja nie jestem przekonana do tej marki..niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow sushi wyglada rewelacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odżywki nie miałam, ale sushi wygląda genialnie :)))

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka