Podsumowanie pielęgnacji z Elseve Magiczna moc Olejków.

Witam Was dziś zapowiadanym już dawno postem :)
Myślę jednak, że będzie tym bardziej rzetelny, kiedy 2 z 3 kosmetyków zostały zużyte w różnych kombinacjach a 3 jest w trakcie wykańczania :)
U mnie najlepiej sprawdziły się te kosmetyki w kombinacjach z innymi ;) Po prostu - stosowane razem zawsze zbyt mocno dociążały mi włosy a ciężkie to jest zadanie, bo są suche i grube ;) Jeszcze szampon można połączyć z odżywką bez większych problemów, natomiast nałożenie dodatkowo serum zdecydowanie obciąża.

Szampon - sprawuje się bardzo dobrze - oczyszcza a jednocześnie nie przesusza i nie plącze włosów. Genialnie domywa wszelkie oleje, nafty czy żelatyny ;) Jednocześnie ma bardzo przyjemny zapach, który niestety ulatnia się chwilę po myciu. Jeśli miałabym polecić jakikolwiek szampon drogeryjny popularnej marki to  będzie to właśnie szampon z serii Elseve Magiczna moc Olejków.

Odżywka - rewelacyjna zarówno jako maska trzymana ok. 20 minut w cieple jak i ekspresowa 1-minutowa odżywka do spłukiwania. Pozostawia włosy miękkie, sypkie, dobrze nawilżone. Stosowana regularnie daje nadzieję na trwalsze efekty niż doraźne od mycia - do mycia :) Poza tym, jako gadżet, ma piękny pozłacany kolor, gęstą konsystencję (moją ulubioną) oraz przepiękny zapach, który wpasowuje się w nutę zapachową całego zestawu :)

Serum - ochrona końcówek w bardzo dobrym wydaniu :) Nie mogę jednak jej łączyć z szamponem i odżywką zestawu. Przy innym szamponie i odżywce spełnia swoją rolę bardzo dobrze - chroni końcówki, zmiękcza i wygładza. Zapobiega również puszeniu. Przy zestawie - choćbym nie wiem jak zmniejszała ilość - włosy są zbyt obciążone już na drugi dzień. Tak czy inaczej spełnia swoją rolę, więc dużo złego nie da się o nim powiedzieć :)

Podsumowując - która część zestawu miałaby u mnie szansę powrotu? Zdecydowanie Odżywka :) Naprawdę nieczęsto ma się do czynienia z tak wszechstronnym kosmetykiem o dłuższym działaniu. Mogę ją Wam polecić z czystym sercem :)


11 komentarzy :

  1. mi coś kudełkom produkty Elseve nie przypasowały ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam ten problem i troszeczkę bałam się tych testów.
      Mi przede wszystkim szkody narobił szampon Fibralogy :( Dostałam takiego łupieżu jak nigdy w życiu. Tutaj jednak skład szamponu nie jest zły, poza tym zauważyłam, że większą szkodę wyrządzały mi szampony o takie kremowej konsystencji i perlistym kolorze niż te przezroczyste :) No i na szczęście ten szampon okazał się naprawdę trafiony :)

      Usuń
  2. Odżywka wydaje się naprawdę fajna, szkoda że serum obciąża przy używaniu z zestawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie martwię, bo raczej nie mam do czynienia z zestawami :) Skoro z innym szamponem i odżywką się sprawdza, skład jest ładny i spełnia swoją rolę to tylko brać :D

      Usuń
  3. Chyba jeszcze nigdy nie miałam szamponu ani w ogóle nic od Elseve :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem wybitną fanką, ale akurat ten szampon i ogólnie ta seria daje radę :)

      Usuń
    2. Ciekawostka taka - zawsze znajdzie się wyjątek wśród reguły :) Np. mam tak z Fructis, ogólnie moje włosy nienawidzą i szamponów i reszty, od razu mam przesusz, ale wersja "Gęste i zachwycające" nawet im podpasowała. I bądź tu mądra :)

      Usuń
    3. Ja mam maskę z "Gęste i zachwycające" i jest cudowna! <3
      Pod reklamówkę na 15 minut i jest pięknie :) Chyba będę musiała wziąć się za zrecenzowanie jej :D

      Usuń
  4. Miałam kiedyś kosmetyki do włosów z Elseve i lubiłam je :) Ciekawa jestem odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy wszystko od serii, którą wypuszczą. Jedne są genialne, inne troszkę mniej ;)
      Jak jesteś ciekawa odżywki to nie ma innej opcji jak spróbować ;) Cenowo nie wypada źle a myślę, że naprawdę warto :)

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się serum, chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka