Bóle menstruacyjne - jak sobie z nimi radzić?

Witam Was serdecznie!
Niestety po dość długiej, niespodziewanej przerwie...
Ale powracam :)

Dziś poruszę temat, który często nęka wiele z nas a mnie obecnie wybitnie ;) Podzielę się tutaj z Wami naturalnymi sposobami, które na mnie w sumie działają najlepiej. Nie kryję jednak, że czasem jestem zmuszona sięgnąć po środek przeciwbólowy...Tak czy inaczej staram się sięgać po tabletki w ostateczności. I na szczęście kiedy wykorzystam przedstawione tutaj sposoby okazuje się, że ta tabletka jest już zbędna :)

Zaczynamy zatem listę :) Kolejność stosowania dowolna :)


Woda

Może się wydawać to banalne, ale uwierzcie, że działa :) Analizując nie tylko sposoby pielęgnacji, ale również podstawowe zasady odżywiania wśród mieszkańców Azji dowiedziałam się, że jest to ich podstawowy środek przeciwbólowy. Kiedy boli głowa czy brzuch pierwsze kroki kierują oni po szklankę wody. Zaczęłam robić zatem tak samo i zauważyłam, że potrafi to czasem zdziałać cuda :) Naprawdę polecam do wypróbowania - w końcu woda i tak zawsze jest w domu :)



Termofor

Chyba tego sposobu nie muszę przedstawiać :) Warto jednak po prostu umieścić go na liście. Chyba każda z nas zdaje sobie sprawę jak zbawienne jest takie cudowne ciepełko :) Najlepiej je połączyć z ciekawą relaksującą lekturą lub...


Sen

Tak jest! Termofor, kocyk i drzemka mogą zdziałać cuda :) Nie tylko nie odczuwamy bólu, ale regenerujemy się, odpoczywamy i...piękniejemy :)

A teraz czas na mojego faworyta :) Spotkałam się z nim podczas okresu silnego wypadania włosów. Okazało się, że w tym punkcie może zdziałać cuda a poza tym reguluje pracę hormonów i wpływa korzystnie na regularność cyklu oraz zmniejszenie związanych z nim dolegliwości :)


Wierzbownica drobnokwiatowa
 
 
Stosujemy po prostu w ramach herbatki :) Możemy ją kupić zarówno w formie "suszu" jak i torebek ekspresowych. Powinno się stosować dawkę 1-2 szklanek naparu dziennie. Ja niemal od zawsze jestem za stosowaniem 1 dawki :) Piję po prostu rano do śniadania. ostrzegam - ma specyficzny smak i zapach :) Piłam bratki, rumianki, mięty, pokrzywy, skrzypu i różne inne ziółka, i nie sprawiało mi to żadnych problemów...do dnia spróbowania wierzbownicy :) Solo nie jestem w stanie jej znieść. Jest jednak na to prosty sposób - zaparzam ją w połączeniu z herbatą owocową lub zieloną z delikatnym aromatem :) Naprawdę polecam!

* Źródło zdjęć: grafika Google

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka