Hybrydy, hybrydki, niach niach niach ;)

Witajcie :)
Przybywam do Was dziś z kolejnym urodowym wpisem, tym razem na temat paznokci :)
Z natury moje paznokcie są...beznadziejne! ;) Nie pomagały żadne suplementy diety, odżywki, olejowanie itp. Niestety...nie mogłam zapuścić paznokci więcej niż do opuszka. A nawet przy takiej długości potrafiły się łamać i rozwarstwiać i ta warstwa paznokcia potrafiła odchodzić aż do samej macierzy...
Zatem pomimo pielęgnacji i zadbanych dłoni paznokcie były elementem mocno szpecącym...Nawet koncentrując się na zatuszowaniu problemu - tj. malowaniu tych połamasów - lakier wytrzymywał ok. 2  dni i też odchodził warstwami.
Długo zastanawiałam się nad kontrowersyjnymi hybrydami...Jak ktoś zachwalał to zaraz znajdował się ktoś kto był niezadowolony :) Tak więc "biłam się z myślami" dość długo :)
I przyszedł czas troszkę większego zastrzyku finansowego ;) J. mój się zlitował i sam już mnie namówił do zamówienia zestawu :) I tak się zaczęło :) Zamówiłam zestaw z lampą, lakierami (w tym bazą i topem), wacikami bezpyłowymi, blokiem polerskim, 2 pilnikami, oliwką, acetonem i cleanerem :)
I w ten oto sposób w hybrydki "bawię się" już od końca czerwca :) I różnica jest zauważalna gołym okiem! :) Skończyły się złamania, rozwarstwiania itp. Jestem w stanie zapuścić długie pazurki, ponieważ hybryda trzyma mi się średnio 3 tygodnie a przez ten czas, kiedy biorę również suplementy diety, rosną jak szalone :)

Wykonanie hybrydy jest wyjątkowo proste w wykonaniu :) Nie będę się rozpisywać, po prostu załączam instrukcję, której kserokopia została mi dołączona do przesyłki i na której się wzoruję przeszło 6 miesięcy :)

Źródło: http://allegro.pl/zestaw-hybrydowy-6x-lakier-usa-uv-lampa-tifton-i4759843882.html

Z samego zestawu jestem wyjątkowo zadowolona :) Początkowo problemem było jej zdejmowanie - baza z Tiftona pozostawia troszkę do życzenia i acetonem nie chce do końca zejść. Poza jednym wypadkiem moczenia paznokci w acetonie, co totalnie nie zdało egzaminu (należy zużyć sporą ilość specyfiku i cała byłam "ożelowana" ;) ) próbowałam metody przykładania wacików nasączonych acetonem, owijania pazurka folią i trzymania tak przez 10 minut :)
Częściowo baza ta zostawała właśnie na paznokciach i wyglądało to czasem nieestetycznie.

Dzięki koleżance przetestowałam inną metodę, której na blogach nie widziałam :)

Po trzech tygodniach po bokach paznokcia lakier zaczyna sam odchodzić :) Wystarczy tylko "popodwarzać" drugim paznokciem i...zdjąć :) Resztki można domyć acetonem :)

I  gotowe :) Hybrydy zdjęte w dwie minutki :)

A teraz parę zdjęć z mojego ostatniego mani :) Nie spodziewajcie się czegoś nadzwyczajnego - wszystkie są w jednym kolorze, bez ozdóbek :) Co do długości - taka, jak obecna jest dla mnie obecnie najwygodniejsza przy troszkę sportowym trybie życia ;) Czasem jednak mnie bierze na dłuższe - wtedy nie omieszkam i ich zaprezentować :)






A czy Wy miałyście do czynienia z hybrydami? Jak wrażenia? :)

Buziaki :*

14 komentarzy :

  1. Myślę, że warto zacząć nie od suplementów, odżywek, olejowania ale od prawidłowego odżywiania :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym polega cały szkopuł - nigdy nie odżywiałam się źle :) Nie miałam wyniszczającego okresu studenckiego, niezdrowych głodówek, nie stosowałam żadnych używek poza sporadycznymi okazjami :) Wiele miesięcy temu postarałam się wyeliminować nawet sporadyczne, co poniektóre śmieci ;) Cera wyzdrowiała po okresie trądzikowym, włosy, jak wyeliminowałam stres, zaczęły rosnąć jak szalone a paznokcie...cały czas takie same. Teraz, po zdjęciu hybrydy, potrafię i tydzień przechodzić w paznokciach pomalowanych tylko 1 warstwą bezbarwnego lakieru. Kiedyś nie było o tym mowy. I wyprzedzając ewentualne pytania - dermatolog też rozkładał ręce. I co najgorsze - moja mam ma to samo...

      Usuń
    2. Hm, jesteś pewna, że zadbałaś o to by nie mieć niedoborów witamin, minerałów, białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3 i wszelkich polifenoli przeciwutleniających? Bo rozdwajające, brzydkie itd. itd. paznokcie albo wskazują na jakiś stan chorobowy, albo na niedobory, znikąd to się wziąć nie może.

      Usuń
    3. Nie, nie jestem pewna. Jednak wyniki mówiły same za siebie. Stan skóry i włosów również. Jak mówiłam - byłam prowadzona przez dermatologa. Choroby nie było. Nie wykazały jej ani wyniki ani nikt nie zauważył żadnych symptomów. Znikąd wziąć się taki stan nie może, i owszem, ale jak mówiłam - moja mama ma dokładnie ten sam problem. Jej wyniki również są podręcznikowe. Z domu wyniosłam dobre nawyki żywieniowe. Nie zmieniły się one obecnie, ograniczam tylko ilość kalorii aby zrzucić parę kilo. Wykluczyłam np. niezdrowe przekąski, na które pozwalałam sobie od czasu do czasu. Większa ilość kalorii czy chips od czasu do czasu raczej nie powodował takiej destrukcji na paznokciach. Bo jak wytłumaczyć to, że teraz mogę zapuścić paznokcie? Że płytka jest solidna i nie ulega urazom mechanicznym nawet jeśli nie mam na niej hybrydy?

      Usuń
  2. Miałam raz robiony hybrydowy i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamiast pójść do kosmetyczki to zaryzykowałam od razu z zestawem ;) Ale opłaciło się :)

      Usuń
  3. Piękne paznokcie!
    Zastanawiałam się nad hybrydą, bo moje paznokcie powinnam malować co 3 dni, jeśli chcę mieć nienaganny manicure - a to zajmuje trochę za dużo czasu :/
    Lepiej na pierwszy raz wybrać się do salonu na hybrydę, czy od razu zamówić zestaw do zrobienia tego w domu? Jak myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że lepiej spróbować najpierw w salonie. Ja troszkę zaryzykowałam :) Teraz polecałabym salon, bo mamy przykład mojej koleżanki z pracy - hybrydy nie bardzo "współgrają" z płytką jej paznokcia...odchodzą już po 3 dniach.
      Jeśli więc możesz sobie pozwolić na hybrydki w salonie to tak będzie chyba lepiej. Ja nie chciałam wyrzucać pieniędzy, bo w mojej okolicy wychodzi to całkiem nieopłacalnie - wolałam zaryzykować i opłaciło się :)

      Usuń
    2. Dziękuję za radę! :) W takim razie wybiorę się do salonu. A jeśli mi się spodoba - zobaczymy co będzie dalej ;) Przynajmniej zobaczę, jak to powinno profesjonalnie wyglądać.

      Usuń
    3. Polecam się na przyszłość :D
      Daj znać jak wrażenia po pierwszej hybrydzie :)

      Usuń
  4. Bardzo ładne paznokcie :)
    Nigdy nie miałam hybrydy,ale ostatnio naszła mnie ochota. Chociaż z drugiej strony lubię często malować paznokcie, więc jednak nie wiem czy się na nie zdecyduję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Powiem tak - ja właśnie gdybym mogła to nawet i miesiąc miałabym ten sam kolor ;) Lubię zadbane paznokcie, ale nie muszę często zmieniać kolorów :) Dlatego dla mnie takie hybrydy się sprawdzają :)
      Ale z drugiej strony zawsze możesz kombinować - nakładasz jeden kolor, potem robisz zwykłym lakierem jakieś wzorki albo malujesz brokatem :) Zawsze można coś wykombinować a to wszystko o wiele lepiej się trzyma na hybrydzie :)

      Usuń
  5. Możesz powiedzieć który to dokładnie nr kolorku ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starł mi się numerek z buteleczki :( Strzelam między 17 i 18 na sklepie allegro :)

      Usuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka