Kudłate SPA (8) pod znakiem nafty :)

Dzień Dobry Kochane :)
 
Dziś szybciutko o ostatnim SPA, które nie było zbyt skomplikowane, ale efekty przyniosło zadowalające :)

 
Przed myciem - nafta Kosmed z witaminą A + E (testuję nowy nabytek :]).
Mycie - OMO - jako O odżywka Kallos Sercial Crema al Latte (recenzja), szampon przeciwłupieżowy Ziaja Biosulfo (testowany pierwszy raz ;]).
Odżywianie - maska Natur Vital aloesowa na pół godziny pod reklamówkę - odlewka od usmiechnieteoczy :*
Stylizacja - odrobina odżywki Garnier Moc 5 Ziół, żel Bielenda Czarna Rzepa + olej kokosowy na końcówki.
 
Włosy na zdjęciach prezentują trzeci dzień po umyciu, więc pozostawiają odrobinę do życzenia, ale ogólnie staram się ich nie czepiać :) Chcecie zobaczyć prawdziwy artystyczny nieład? :D
A macie, o:

 
Na pierwsze testy nafta wypadła dobrze i to nawet bardzo :) Zobaczymy co będzie się działo dalej :)
 
A Wam udało się wySPAmować w tym tygodniu? :D
 
Buziaki,
Iwona.

39 komentarzy :

  1. Ja właśnie moje SPA rozpoczynam :D a efekty będą na blogu jutro. A Twoje grube, błyszczące loczyska zapierają mi dech <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć grube i cacy były wczoraj, ale nie było oświetlenia żeby to uwiecznić :D
      Dziś już są postrączkowane, ale Twój komentarz poprawia mi humor :D

      Usuń
  2. Kiedyś używałam nafty mam nawet dwie ale jakoś nie używam :(
    zapraszam Cię do rozdania na moim blogu ;)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto używać :) Ja zawsze mam w domu naftę, tę z Kosmedu po raz pierwszy :)
      Nafta jest niepozorna, ale po kilku użyciach widać efekty :)

      Usuń
  3. Piękne są Twoje włosy, cudownie się błyszczą i pięknie się układają te loczki;)
    Naftę muszę kupić a ciągle o niej zapominam;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To następnym razem już nie zapomnij, bo aż szkoda :D

      Usuń
  4. U mnie nafta raz sprawdza się dobrze a raz nie :)
    Lubię ją dodawać do maseczki z żółtka i oliwy z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak ja dawno nie robiłam takiej domowej mikstury :) Nakładanie solo jest szybkie, łatwe i daje dobre efekty a na żółtko i oliwę nigdy nie ma czasa :D

      Usuń
  5. Moje włosy mają dzisiaj swój dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście widać, że się udało. ;] Pięknie błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne te Twoje kręciołki:) Blask od nich bije po oczach:) A naftę nakładasz na suche włosy od nasady czy bardziej od połowy ucha? Nigdy jej nie używałam:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudowne masz włosy! Chcialabym mieć tak falowane przy mojej długości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wczoraj skręt był zdecydowanie mocniejszy, na trzeci dzień właśnie się trochę rozprostowują, ale jeszcze się nadają do noszenia rozpuszczonych :)
      Ja bym chciała mieć Twoją długość :P

      Usuń
  9. Masz przepiękne włosy :) Chciałabym, żeby moje się tak ładnie kręciły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję choć muszę przyznać, że odpowiednie strzyżenie robi połowę roboty, wiesz?

      Usuń
  10. Masz bardzo ładne włosy. Moje się nie kręcą, czasem delikatnie falują. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę się przekonać do tej nafty :/
    ale Twoje włosy piękne! :D wyglądają na takie grube ;) osobiście wolę bardziej zdyscyplinowane kręciołki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, że nie możesz się przekonać - potrafi zdziałać cuda za grosze :)
      Loki też lubię bardziej zdyscyplinowane i takie mam zazwyczaj na drugi dzień...Na trzeci to już pierdzielnik :) Ale, że nie mam zamiaru ich "wybielać" to pokazałam jak wyglądają w trochę gorszym stanie, a co :D

      Usuń
  12. U mnie nafta sprawuję się rewelacyjnie ;D próbowalam ją już na kilka sposobów :) polecam Ci zmieszac ją z maską albo zastosować jak płukankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maską po myciu czy przed? W jakiej ilości? :)
      Jako płukanka troszkę się nie sprawdziła, ale może dałam za dużo...Postaram się spróbować następnym razem z dosłownie kropelką :)

      Usuń
    2. Ja stosuję 1-2 łyżki maski + 1 łyżka nafty przed myciem :)

      Usuń
    3. Spróbuję :) Dziękować :))

      Usuń
  13. Kiedyś używałam naftę, ale potem dwa razy nabawiłam się przesuszu i jakoś teraz się jej boję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przesusz pojawił się bo za długo trzymałaś? W przypadku nafty naprawdę trzeba uważać żeby nie przesadzić i trzymać na głowie solo max. 10-15 minut :)

      Usuń
  14. Lubię używać nafty. A Twoje włosy prezentują się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie nafta dopiero czeka na swój debiut :) a moja reakcja jak zobaczyłam zdjęcia to " Aleeeee ich duużo *.* " :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa..."sztuczny tłum" akurat potrafią robić :P

      Usuń
  16. Piękny artystyczny nieład :) przed zastosowaniem nafty najpierw należy nawilżyć włosy bo może przesuszyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem spróbuję na odżywkę w sprayu (tak, jak w przypadku olejowania), ale i bez tego moim włosom ona bardzo pasuje :)

      Usuń
  17. Cudny ten nieład!
    Ja ostatnio walczyłam z naftą, ale chyba jej nie domyłam, muszę sprawdzić w innej kombinacji ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic tylko nosić taki artystyczny nieład :) wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sliczne wloski, lubie nafte zapraszam do mnie! Pozdrawiam buziaki 😘 myaloveshair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka