Włosowa Aktualizacja (1) + Kudłate SPA (3)
Przychodzę dziś do Was z postem łączonym :)
Postanowiłam uruchomić serię aktualizacji moich kudłów :) Dlaczego dopiero teraz? W środę byłam u fryzjera, pościnałam wszystko, co zbędne i zaczynam "od zera" :) Teraz będzie można śledzić postępy :)
Post połączyłam z Kudłatym SPA, gdyż w piątek udało mi się kudłom trochę dogodzić.
Co zatem było?
Przed myciem wmasowałam w skalp olej łopianowy Grenn Pharmacy z papryczką a na długość mieszankę oleju rzepakowego, oliwy, rozmarynowego i kokosowego (mam taki gotowy mix w dozowniku i nim pryskam), umyłam szamponem Isana z mocznikiem i na ok. 2 minuty nałożyłam Kallosa Arganowego (o którym wspominałam TUTAJ) po spłukaniu stylizacja jak zwykle - odrobina odżywki, kropla kremu do loków Balea i żelu Bielenda a na końcówki olej kokosowy.
Włosy po podcięciu odzyskały życie i skręt :) O wiele lepiej reagują również na pielęgnację :)
Trafiłam na rewelacyjną fryzjerkę dzięki mojej przyjaciółce, za co będę jej chyba dozgonnie wdzięczna. Włosy mają kilka warstw, ale to wszystko. Nie są ani wystrzępione, ani przystrzyżone, ani nie degażowane. No ale cóż...ścinana byłam chyba przez godzinę. I włosy były w stanie naprawdę opłakanym :/
Z uwagi jednak na pierwszą aktualizację muszę wskazać, że męczę się obecnie z nadmiernym wypadaniem włosów :( Opracowałam "plan balistyczny" i powolutku wcielam go w życie. W którymś z kolejnych postów postaram się go Wam zaprezentować.
Jak myślicie? Widać różnicę, porównując np. z tym postem?
Pozdrawiam Was gorąco w to zimne popołudnie ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Zdecydowanie widać różnice, masz piękne loki i wydaję się ich więcej:)
OdpowiedzUsuńPrzecudny skręt :)
OdpowiedzUsuńAle się kręcą <3.
OdpowiedzUsuńWow co za piekne loczki :-)
OdpowiedzUsuńloczki masz przepiękne :)
OdpowiedzUsuńgeniale masz loczki mi sie takie marzą:)
OdpowiedzUsuńDa się uzyskać takie bez użycia ciepła :) To nie jest wybitnie mocny skręt, więc pewnie jakbyś pokombinowała to dałabyś radę :)
Usuńu mnie nie ma szans nawet fryzjerka nie umie:) max godzina i sa proste znowu ;)
UsuńO kurczę. Czasem tak bywa. Moja włosy mojej przyjaciółki to istne przeciwieństwo moich - są proste jak druty i w kolorze słomkowego blondu :) U niej też nic nie jest w stanie skręcić włosów na dłużej niż ok. 2 godziny :)
UsuńAle Kasiu - co z tego, że nie masz loków. Masz mega talent i zdolności w wyrobie własnych kosmetyków. To jest ważniejsze :D
mysle zeby kupic falowniace;)
UsuńWidziałam, że się zastanawiasz :) Ciekawe jaki efekt u Ciebie przyniesie :D
UsuńAle masz śliczne loczki :) Takie od zawsze mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńCudowne masz loczki :) Zawsze o takich marzyłam :)
OdpowiedzUsuńPiękne wlosy, a takie loczki to moje marzenie :) Również z przyjemnością obserwuję :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście różnica jest znaczna, szczególnie jeśli chodzi o skręt.
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądają.
Moja siostra również ma loczki, ale niestety nie chce o nie dbać :(
Często tak jest :( Ja wiele lat nosiłam hełm na głowie, bo nawet nie wiedziałam, że się kręcą...Potem trafiłam do fryzjerki, która powiedziała, że to loki i kazała katować ja pianką i lakierem żeby jakoś się prezentowały ;) Jest jeszcze duuuża szansa, że Twoja siostra się nawróci i będą tego nieziemskie efekty :)
UsuńBardzo mi się podobają Twoje włosy :) moje ostatnio przeżyły bardzo spore cięcie. Ale jakieś zmiany się im należą :D
UsuńAleż masz teraz piękne loczki, cięcie się opłaciło :):)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Po raz pierwszy ktoś tak się starał przy cięciu, każda warstwa była dopracowywana co do milimetra chyba ;)
UsuńWiększość fryzjerów ma to gdzieś, bo wie, że i tak się pofaluje albo pokręci...Ta fryzjerka akurat tej zasady nie wyznaje :)
Śliczne są te Twoje loczki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Zawsze marzyłam o takich lokach!
OdpowiedzUsuń