Recenzja maski Garnier Fructis Gęste i Zachwycające + mały dodatek :)


Witam Was w ten upalny letni wieczór (taaaa :D) i przynoszę recenzję omawianej gdzieś mimochodem maski Garnier Fructis Gęste i Zachwycające.

Maska ta zainteresowała mnie dłuższy czas temu, ale biorąc pod uwagę standardową ilość maski, którą muszę nałożyć uważałam, że bohaterka dzisiejszego postu wystarczy mi tylko na parę razy :) Porównując ją więc z Kallosem, którego za podobną cenę mam litr...Wiecie co wybrałam :) 

Tak jest...skąpiradło to ja - przyznaję się :)

Pech czy też szczęście powodowało jednak moim J., który zdradził swej szwagierce moje zainteresowanie ową maską i...hyc! Dostałam na urodziny :)

Testuję ją zatem przeszło 3 miesiące, myślę więc, że troszkę mogę o niej napisać. Zaczynajmy zatem.

OPIS PRODUCENTA

Marzysz o spektakularnie gęstych, bujnych i silnych włosach? 
Głęboko odżywcza maska Gęste i Zachwycające intensywnie odżywia i upiększa włosy dla zwiększenia ich gęstości, nadając im wyjątkową miękkość i sprężystość.

Jak działa?
Fibra - Cylane - długotrwałe działanie. Innowacyjna molekuła wnika do włókna każdego włosa, pogrubiając jego strukturą i tworząc długotrwały efekt gęstości włosów, który kumuluje się po każdej aplikacji.
Ekstrakt z Granatu - kremowa formuła sprawia, że włosy stają się wyraźnie piękniejsze, miekkie w dotyku, sprężyste i łatwe do ułożenia.

Rezultat?
Włosy stają się wyjątkowo miękkie, sprężyste i łatwe do ułozenia.

Stosowanie
Raz w tygodniu nałóż głęboką kurację na umyte szamponem włosy. Pozostaw na włosach, następnie dokładnie spłucz. Dla optymalnego efektu zachwycającej gęstości włosów, którą zobaczysz, poczujesz i dotkniesz, stosuj pozostałe produkty z gamy Fructis Gęste i Zachwycające: Szampon, Odżywkę i serum bez spłukiwania.

SKŁAD

Aqua / Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract / Sugar Cane Extract, Dodecene, Phenoxyethanol, Aminopropyl Triethoxysilane, Chlorhexidine Digluconate, Poloxamer 407, Camellia Sinensis Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Linalool, Punica Granatum Extract, Isopropyl Myristate, Isopropyl Alcohol, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Pyrus Malus Extract / Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCl, BHT, Citric Acid, Citrus Medica Limonum Peel Extract / Lemon Peel Extract, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Hexyl Cinnamal, Amyl Cinnamal, Parfum / Fragrance

MOJE ODCZUCIA
 
Cóż...sroce spod ogona nie wyskoczyłyśmy, prawda? Przyznać się - która uwierzyła, że ta maska wpłynie na gęstość włosów, dzięki genialnemu Fibra - Cylane? ;) 
Ja osobiście nie wierzyłam ani trochę. Zależało mi jednak na silnym odżywieniu, czyli tym, co funduję włosom ok. raz w tygodniu :) I w tej kwestii sprawdza się genialnie. Są miękkie, sprężyste i błyszczące...pewnie za sprawą ekstraktu z granatu ;)
Tak czy inaczej nakładany solo czy z dodatkiem innych masek lub półproduktów wyraźnie odżywia włosy. 
Konsystencja rzeczywiście jest kremowa, gęsta i zbita czyli taka, jaką lubię :) Ułatwia mi to zdecydowanie dozowanie produktu i pozwala na ekonomiczniejsze zużywanie :)
Dodatkowym jak dla mnie plusem jest zapach, który jest obłędny i jego delikatna nuta zostaje ze mną nawet po wyschnięciu :) Polecam z czystym sercem :)


Ocena 5/5 :)

A Wy miałyście przyjemność testowania któregokolwiek produktu z serii Garnier Fructis Gęste i Zachwycające?

Maleńki dodatek :)

Jak to było? 
"Wszyscy mają Mambę. Mam i Ja!" :D
Taaak, oryginalnością nie grzeszę - przedstawiam mój dzisiejszy nabytek - Tradycyjny Syberyjski Szampon na Cedrowym Propolisie :) Testy już niebawem :)
Cieszy mnie to jak małą dziewczynkę...Strach się bać! 



Buziaaaaki :* :)

8 komentarzy :

  1. Tą z garniera uwielbiam! :)

    Zapraszam do mnie na nowy post i rozdanie! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Maski z garniera jeszcze nie testowałam, ale mam słabość do produktów, których zapach utrzymuje się na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) A największym faworytem wśród nich jest Kallos mleczny :) Nie tylko ubóstwiam jego działanie, ale także zapach :)

      Usuń
  3. Też mam tą maskę, a nawet szampon i odżywkę do kompletu :) Nie wierzyłam nawet przez sekundę, że coś pogrubi, ale zachwycać zachwyca szczególnie zapachem. PS. Maska jest najlepsza z całej tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty mówisz? Obkupiłaś się we wszystko? :D
      No cóż...teraz już wiem, że pozostałe kosmetyki z serii przestaną mnie kusić, skoro i tak mam najlepszy z nich ;)
      Mój portfel jest Ci wdzięczy :)

      Usuń
    2. Haha dopiero przeczytałam :) Niedługo i u mnie notka na temat tej serii :D

      Usuń
  4. Miałam tylko żółtą wersję i spisywała się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółtą wersję Garniera, tj. Oleo?
      Czy żółtą wersję syberyjskiego szamponu? :)

      Usuń

Hair Witch Project | beauty blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka